á
â
ă
ä
ç
č
ď
đ
é
ë
ě
í
î
ľ
ĺ
ň
ô
ő
ö
ŕ
ř
ş
š
ţ
ť
ů
ú
ű
ü
ý
ž
®
€
ß
Á
Â
Ă
Ä
Ç
Č
Ď
Đ
É
Ë
Ě
Í
Î
Ľ
Ĺ
Ň
Ô
Ő
Ö
Ŕ
Ř
Ş
Š
Ţ
Ť
Ů
Ú
Ű
Ü
Ý
Ž
©
§
µ
I tak - Masłowska - przerost patologii i degregolandii i beznadziei, z którą nie robi się nic - takie są jej opowiadania nominowane do nagrody a ZIELONA MAMA?
ZIELONA MAMA (ZŁA) jest na początku ciekawa, bo bezradna ona i ona w niej, ale z każdą kolejną stroną jest ciągle to samo. do tego chaos, porady ciążowe i bycie mamą dla dziecka. ale czy to porywa?
dla mnie - przerost nad formą. wystarczy być lub usłyszeć jeden wywiad z autorką i od razu mamy obraz całości. każdy wywiad jest do siebie podobny, każde zdanie przetwarzane i wiadomo w czym rzecz. Pani Kącką super się słucha (za 1 razem i koniec), bo to piekielnie inteligentna persona o przebogatym słownictwie. Ale czytanie Zielonej Mamy to ... nie dla mnie te achy i ochy